Rak prostaty i mleko

Ryh

Rak prostaty stanowi 25% wszystkich guzów. Jest najczęstszym nowotworem u mężczyzn: po 70 roku życia aż połowa mężczyzn choruje na raka prostaty lub jego utajoną formę.

Rak prostaty spełnia wszystkie kryteria choroby cywilizacyjnej dietozależnej; jego wstępowanie uzależnione jest od zwyczajów żywieniowych obowiązujących w danym rejonie świata. Najczęściej towarzyszy diecie zachodniej (również: przejmowaniu zachodniego stylu życia przez imigrantów).

Mamy tu do czynienia z jednym z najbardziej spójnych związków między odżywianiem a rakiem. Związek ten zwie się: 

NABIAŁ

Mówi się też o korelacji pomiędzy spożyciem „nabiału i mięsa” a umieralnością z powodu raka prostaty. Mężczyźni spożywający dużo nabiału mają 2-krotnie większe ryzyko zachorowania na ten typ raka i 4-krotnie wyższe ryzyko przerzutów i śmierci – w porównaniu z tymi, którzy spożywają nabiał w małych ilościach.

Wyniki niektórych badań wskazują na to, że stymulowanie rozwoju raka prostaty przez żywność odzwierzęcą może wynikać z jej wpływu na stężenia we krwi dwóch związków: IGF-1 i witaminy D.

Dieta odzwierzęca, zawierająca mięso i nabiał – zwiększa we krwi stężenie hormonu IGF-1 (insulinopodobny czynnik wzrostu). IGF-1 zarządza tempem wzrostu komórek: przyspiesza powstawanie i wzrost nowych komórek oraz hamuje usuwanie komórek starych.

Drugim czynnikiem jest witamina D. Wiemy, że jej postać aktywna (supernaładowana) zapobiega powstawaniu m. in. raka prostaty, raka piersi, raka okrężnicy, osteoporozy i chorób autoimmunologicznych (jak cukrzyca typu I).

Dieta odzwierzęca (bogata w zwierzęce białko) ma blokujący wpływ na produkcję aktywnej witaminy D; prowadzi to do spadku jej poziomu we krwi. Inny, równoległy mechanizm wynika z wysokiego spożycia fosforu i wapnia (mleko i jego przetwory); wysokie stężenia wapnia tworzą środowisko, które obniża ilość aktywnej witaminy D we krwi.

Na rozwój raka prostaty miałyby więc wpływ te dwa czynniki, działające jednocześnie:
– brak ochrony przed nowotworem (spadek stężenia aktywnej witaminy D)
– stymulacja rozrostu guza (wzrost stężenia IGF-1 we krwi)

Oba czynniki są pochodną nawyków żywieniowych, konkretnie – obecności znacznych ilości produktów odzwierzęcych w diecie. Stosując dietę PLANT-BASED, tj. taką, której trzonem są nieprzetworzone produkty roślinne – oddalamy od siebie groźbę wszystkich chorób cywilizacyjnych, w tym raka prostaty.

* *

Opracowano na podstawie „The China Study” [T. Colin Campbell, Thomas M. Campbell, 2004]; wydanie polskie: „Nowoczesne zasady odżywiania”, rok 2011.

Dodaj komentarz